Blockchain, machine learning, deep learning i tym podobne...

Jak to jest z tą "innowacyjnością" i jak bardzo jesteśmy zaawansowani z jej wdrażaniem


Wszystkie wymienione w tytule zagadnienia, jak również kilka innych, choć znane od kilku lat to w mijającym roku przeżywają niespotykane wcześniej zainteresowanie. Artykuły o możliwych zastosowaniach lub przykładach wdrożeń wyskakują na czytelnika z każdego kąta, jak niegdyś Adam Małysz z lodówki (z bułką i bananem). Niewątpliwie sama idea autonomiczności i wysokiej funkcjonalności, której wskazane zagadnienia są przykładami, jest chwalebna i godna uwagi. Jednakże ostatnio odnoszę wrażenie, iż każdy stara się na siłę "wcisnąć" któreś z nich do każdej dziedziny życia lub modelu biznesowego.

I tak pojawiają się ciekawe przykłady, jak zastosowanie nowych technologii do przewidywania stanu pacjentów przebywających w stanie śpiączki czy określania obciążenia poszczególnych węzłów komunikacyjnych. Z drugiej strony wysyp aplikacji na smartfony służących przekazywaniu określonych treści (do każdej inny serwis), a tak na prawdę wykorzystywanych do zbierania informacji o użytkowniku jest w mojej ocenie jedynie podążaniem za chwilową modą. Wydaje się potwierdzać to ilość nieaktywnych inwestycji na wykazach VC i poszczególnych akceleratorów, jak również rosnąca ilość ogłoszeń o sprzedaży "wysoko-innowacyjnych przedsiębiorstw".

Odbyłem niedawno pouczającą rozmowę ze specjalistą zajmującym się zagadnieniem wdrażania Przemysłu 4.0 w Polsce, którego wymienione technologie są niewątpliwą składową. Pomimo głoszonych zewsząd haseł o potrzebie innowacyjności,  a czasami wręcz przechwałkom poszczególnych managerów o byciu trendsetterami w poszczególnych branżach, jedynie ok 5% fabryk w Polsce może mówić o wprowadzeniu elementów kolejnej rewolucji przemysłowej, a przymierza się do ich wdrożenia kolejne 10%. Tak naprawdę, to jeszcze nie zostały wdrożone w pełni zdobycze trzeciej rewolucji przemysłowej...

Jednak, by niniejszy wpis nie kończyć pesymistycznym tonem, zachęcam do przyjrzenia się procesom funkcjonującym w waszych organizacjach. Wciąż znakomitą większość z nich można usprawnić przy pomocy mniej wyrafinowanych narzędzi, niż samouczące się algorytmy. Efekty takich działań wcale nie muszą być gorsze, a ich kosztoefektywność będzie zdecydowanie lepsza. Wszak do przewiezienia 100 kg worka możesz użyć ciągnika siodłowego z naczepą, lecz zwykła osobówka też powinna dać radę ;)